Kilka dni temu Centrum Metody Krakowskiej opublikowało wpis pewnej blogerki, której pomysł połączenia „Fleksji” z „Układankami lewopółkulowymi” bardzo przypadł mi do gustu (wpis tu: https://miraga80.blogspot.com/2016/06/fleksja-rzeczownika-jak-uczyc-dziecko.html) 
Po kilku minutach wpadłam na kolejny pomysł „integracyjny”
Postanowiłam wypróbować, czy „Historyjki obrazkowe” wyd. Arson w towarzystwie „Szeregów” wydanych przez Centrum Metody Krakowskiej również się sprawdzą 😉

O jakież było moje zdumienie, gdy chłopiec z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (który ma kłopoty z myśleniem przyczynowo-skutkowym) doskonale poradził sobie ze zrozumieniem historyjki właśnie dzięki „Szeregom”. W kolejnym etapie ułożył ją samodzielnie:

Oczywiście wspomniany chłopiec już wcześniej dobrze radził sobie z szeregowaniem. Przyczyniło się ono tylko do większej jego aktywności w czasie układania historyjek, skupienia i przede wszystkim rozumienia całej sytuacji. Dopasowanie elementów z „Szeregów” do historyjki pomogło mu także przy porządkowaniu pojęć najpierw – potem – na końcu, ułatwiło opowiadanie całości:

Można też zacząć od szeregów a potem dopasować do tego poszczególne części historyjki:

Umiejętność szeregowania stanowi preludium do układania historyjek obrazkowych – pozwala dostrzec relacje, zachodzące zmiany:

Zatem, jeśli Dziecko ma trudności z układaniem historyjek sprawdźmy, czy potrafi szeregować. Jeśli nie – nauczmy. Jeśli tak – połączmy jedno z drugim i być może się uda… 
Próbujcie – warto
!!