Kinestezja artykulacyjna, czyli zaburzenie czucia narządów mowy przy realizacji poszczególnych głosek. Brzmi dziwnie, więc szybko wyjaśnię
O ile Dziecko potrafi wymawiać, jeśli je zmusimy / poprawimy np. głoskę [sz] oraz np. [s], tak w wyrazach typu zeszyt, susza, szosa (takie, w których te głoski występują jednocześnie) zupełnie sobie nie radzi!!
Powód to nie lenistwo czy brak chęci Dziecka to trudności wynikające czasem z problemami ze słuchem fonemowym (Dziecko nie słyszy różnicy między tymi głoskami) lub też (bardzo często) Dziecku brakuje informacji o ruchach własnych narządów mowy, nie wie jak ułożyć język/wargi ażeby daną głoskę wyartykułować.
Jak pomóc? Oczywiście zakładamy, że Dziecko nie ma jednak problemów ze słuchem
Najważniejsza jest więc systematyczność powtórzeń – bez pracy nie ma kołaczy (niestety
). Tworzymy pseudowyrazy, logotomy zawierające dane głoski np. szosu, szasy, soszu, czocu, cecze itd…., następnie wkraczamy w wyrazy „istniejące” w mowie np. smoczek, puszysty, zeszyt, krzesło, suszarka, soczysty, cukiereczek itd…. Można oczywiście wydrukować / narysować własne obrazki. Jednak, jeśli ktoś nie bardzo ma czas lub talent :), może skorzystać z gotowca 
I właśnie w tym miejscu proponuję genialną pomoc wydawnictwa Moje Bambino „Słyszę, widzę, wymawiam”.

Pudełko zawiera aż 58 kart A4, na których zapisane są poszczególne ćwiczenia.
Karty podzielone są na 4 etapy:
sylaby/logotomy:

wyrazy, zdania i tzw. trudne połączenia wyrazowe:



Oprócz tego, że obrazki są czytelne, głoski zaznaczone kolorami to jeszcze każda głoska ma przyporządkowany symbol np. głoska [sz] to wzięta w kółko strzałka skierowana w górę. Dlaczego? Ponieważ, gdy wymawiamy głoskę [sz] język kierujemy ku górnym dziąsłom a usta układamy w kształt „kółka”
Proste i naprawdę bardzo pomocne rozwiązanie dla wielu Dzieci. Kart jest dużo, możliwości wiele, jedyna wada to cena… Uważam jednak, że naprawdę warto zainwestować, przyda się na długi czas i z pewnością (przy systematycznych ćwiczeniach) pomoże Dziecku!!