O pamięci ciąg dalszy… W ostatnim poście pisałam o pamięci symultanicznej. Dziś opiszę krótko pamięć sekwencyjną – lewopółkulową, która pozwala na zapamiętanie informacji jak gdyby „krok po kroku”, w sposób uporządkowany 
By Dziecko mogło działać w sposób sekwencyjny, musi umieć dostrzec relacje (rozumieć, że coś występuje przed a coś po czymś – tak w skrócie
)
Uczenie się języka jest ściśle zależne od pamięci sekwencyjnej. Pozwala ona bowiem uporządkować cechy dźwięków mowy, różnicować takie wyrazy jak np. kto i kot, zapobiega mówieniu jak np. Mistrz Yoda
a więc porządkuje kolejność wyrazów w zdaniu i dłuższej wypowiedzi.
Jak ćwiczyć?? Zasady są bardzo podobne jak w przypadku ćwiczeń pamięci symultanicznej tyle, że elementy prezentujemy tym razem po kolei a nie jednocześnie!!
Wygląda to tak: ponownie potrzebujemy gry w memory, Dziecko ma przed sobą 5 zakrytych elementów, ze swojego zestawu obrazków pokazuję jeden, zakrywam go, następnie drugi i zakrywam.


Odsłaniam zestaw obrazków Dziecka a ono dopasowuje elementy oczywiście od lewej do prawej.

Następnie sprawdzamy – tradycyjnie od lewej do prawej 

Z czasem zwiększamy liczbę elementów do zapamiętania.
Dodatkowo pamiętać należy także o tym, by najpierw ćwiczyć pamięć symultaniczną (prezentowanie jednoczesne) a potem sekwencyjną (elementy prezentowane po kolei).
Pamięć sekwencyjna to także sekwencje:
ruchowe – zapamiętanie i naśladowanie gestów (np. klaśnięcie w dłonie, podskok),
wzrokowe – naśladowanie stukania drewnianym młotkiem w klocki (pierwszy i ostatni / pierwszy, drugi, trzeci itd.)


lub też wciskanie przycisków – ważne, by Dziecko odtworzyło tę sekwencję dokładnie tak samo jak my a nie np. odwrotnie

słuchowe -np. wyklaskanie prostego rytmu
Na koniec zmiana ról, czyli Dziecko przygotowuje zadanie dla nas i zabawa gotowa 