„Bo Pani syn jest inny” – mówi jedna mama odnośnie mojego syna, „Takie dzieci zdarzają się bardzo rzadko, mój to by tylko bajki oglądał” – mówi inna. „Jak go zainteresować książkami? On nie lubi i już” – pyta trzecia. Cóż ja mogę powiedzieć… Nad zainteresowaniami dziecka pracujemy (my rodzice) w zasadzie od początku jego istnienia. Niektórzy uważają, że kilkumiesięczne niemowlę to tylko je i ….
a tam, w tej małej główce dzieje się tak wiele lub tak wiele mogłoby się dziać…
Jak sprawić, by dziecko czytało (lubiło czytanie)? Z pewnością nie stanie się to z dnia na dzień, ale ważne by przykład szedł z góry – od nas samych. Moje rady na początek – ogranicz (nie dawaj) maluchowi telewizję, tablet, telefon, zabawki dźwiękowe (tak też :)). Naprawdę da się!! Podaruj maluszkowi inne „zabawki”. Form zabaw jest mnóstwo, nawet dla całkiem małych dzieci. Skoro jednak jest to tekst o książkach ograniczę się do nich.
Poniżej pojawią się przykłady takie, które u nas sprawdziły się najbardziej – takie, które stymulują ważne funkcje u najmłodszych dzieci.
Zacznij z noworodkiem: wszelkie książeczki, plansze w czarno-białych, żółto-czarnych barwach. Oto cudny przykład takiej „zabawki”:
http://www.centrummetodykrakowskiej.pl/6,9,oferta,stymulacja-rozwoju-funkcji-poznawczych-w-wieku-niemowlecym.htm
lub takie:
http://www.oczamimaluszka.pl – oto przykładowa strona jednej z książeczek:

Z czasem maluch będzie książeczki brał do buzi, oglądał, gryzł i się przy tym świetnie bawił 
Doskonałą zabawką dla noworodka, ze względu na swoje ubarwienie, jest…. miś panda
Oto nasz Gucio i jego mama:

A na początek nauki czytania program słuchowy „Słucham i uczę się mówić” prof. Jagody Cieszyńskiej, cz. I „Samogloski i wykrzyknienia”. Słuchamy, pokazujemy, powtarzamy, bawimy się samogłoskami, dźwiękami…
http://www.arson.pl/index.php?products=product&prod_id=59
Dla „starszych” niemowlaków: sprawdzą się wszelkie rymowanki – czytajmy je z emocjami, odpowiednim natężeniem głosu, wczuciem w rolę
Zobaczycie, jak dzieci wtedy reagują
Nasz synek uwielbiał czytaną przez tatę „Lokomotywę”… 
Egzamin zdadzą na pewno książeczki z serii „Rosnę i Poznaję” wyd. Zielona Sowa. Zawierają one mnóstwo autentycznych obrazków, dzięki czemu dziecko uczy się nowych pojęć, poznaje otoczenie:


No i bestseller „Naciśnij mnie” Herve Tullet. Dzięki niej dziecko bawi się doskonale a przy tym jak wiele się uczy – podstawowych kolorów, klaskania, obracania książki, dmuchania, kierunków… Nasz egzemplarz jest dziś naprawdę zdewastowany – klejony już nie jeden raz :), ale swego czasu ta książka była u nas hitem.

Zresztą wszystkie książki tego autora to doskonały prezent dla malucha!
Na koniec przykładowa książeczka manipulacyjna: https://www.youtube.com/watch?v=wQm6LN7zJUg – wspaniałe, czyż nie? 
To tylko przykłady lektur dla maluszka – pierwsze kroki do wzbudzenia ciekawości otaczającym światem, sposób na spędzanie wspólnie czasu.
Z pewnością kochani Rodzice – czytanie nie musi być „przykrym obowiązkiem”, nawet niemowlaka można zainteresować wybierając odpowiednie „lektury”.
Czas poświęcony dziecku jest na wagę złota, wykorzystajmy go 
* Tekst nie jest sponsorowany!!